Praliny, kulki mocy, czekoladki to moja słabość. Odrobina alkoholu podkreśla SMAK i przyznaję, że można się zapomnieć. Do tego espresso i mamy zestaw idealny. Deser ten na pewno będzie wyjątkową ozdobą świątecznego stołu. Kulki można przygotować parę dni wcześniej i przechowywać w lodówce.
Nazywam się Kamilla Woszczyk i od paru lat mieszkam z rodziną w Norwegii. Moja przygoda z weganizmem zaczęła się tutaj. Byłam ciekawa nowych SMAKów...próbowałam, gotowałam i znowu próbowałam. Wkręciłam się w kuchnię na całego, zorientowałam się jak mało wiem i ile jeszcze pracy przede mną. Cały czas szukam, testuję i nigdy się nie nudzę. W kuchni przepadam na długie godziny...