Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty
Lekko orzechowa, z nutą słodyczy i konkretnym smakiem soczewicy - idealna kombinacja składników. Jedna z moich topowych past do chleba. Smarowidło można bardzo łatwo popsuć dodając zamiast mrożonego lub świeżego groszku, groszek z puszki. Wtedy możemy pożegnać się ze słodyczą i zielonym kolorem pasty.
wtorek, 9 marca 2021
KUKURYDZIANE TACO TUBS Z ZIELONĄ SOCZEWICĄ
Słoneczny dzień, to idealny dzień do gotowania w plenerze. Cudowne widoki rozciągają się ze skalnego wzgórza z latarnią morską Vistnes. Lunch w takim miejscu to uczta dla ciała i ducha. Delikatny wiaterek i ciepłe słońce zachęcają by pozostać tu jak najdłużej...
Wpadłam teraz w jakiś "ciąg" z pieczeniem pieczywa chrupkiego i nie mogę się zatrzymać. Testuję, próbuję, pakuję...i tak w kółko. Dobrze wysuszone, szczelnie zamknięte, może być przechowywane nawet rok!!! Warto mieć awaryjną porcję chleba w słoiku. Chrupiące prostokąty (lub inne kształty) idealne na wycieczkę, do vegan boxa, na śniadanie, jako dodatek do zupy itp.
środa, 27 stycznia 2021
GUACAMOLE Z SUSZONYMI POMIDORAMI I KAPARAMI
Guacamole serwuję z różnymi dodatkami, dzięki temu za każdym razem otrzymuję inny SMAK. Wersja z suszonymi pomidorami i kaparami jest po prostu pyszna, a podana w skórce może być efektowną przystawką. Wyśmienicie smakuje na śniadanie z kromką domowego chleba. Przygotowałam ją w plenerze przy Mieczach w skale, nazywanych też Trzema Mieczami (norw. Sverd i fjell) w Stavanger. Monument ten, wykonany przez Fritza Røeda, norweskiego rzeźbiarza z Bryne, został odsłonięty przez króla Olafa V w 1983 roku. W jego skład wchodzą trzy duże miecze wbite w skałę na pamiątkę bitwy w Hafrsfjord w 872 r., kiedy to Harald Pięknowłosy pokonał swych rywali i dokonał zjednoczenia Norwegii w jedno królestwo. Największy miecz, o wysokości 9,2 metra, symbolizuje zwycięskiego króla, a dwa mniejsze reprezentują władców, którzy ponieśli porażkę. Pomnik jest jednocześnie symbolem pokoju. Miecze osadzono w skale aby nigdy więcej ich nie używać.
piątek, 15 stycznia 2021
PREIKESTOLEN (NORWEGIA) - POMIDOROWA PASTA Z CIECIORKI
To pierwszy filmik z cyklu VeganSmak na kanale YouTube . Norweska przyroda tak zachwyca, że... gotowanie to krótki przystanek na szlaku.
sobota, 24 października 2020
BRUSCHETTA NA TRZY SPOSOBY (maltańskie inspiracje)
Lubię podróże, a zwiedzanie przeplatam testowaniem potraw w restauracjach, barach i kawiarniach. Na czas wyjazdu przydałby mi się większy żołądek, który pomieściłby więcej tych pyszności:) Chociaż Malta (bo tam ostatnio byłam) nie jest mistrzem w temacie vege, to należy jej się duży plus za znajomość tematu i otwartość umysłu. W pizzerni, bez problemu i kręcenia nosem, dostałam pizzę bez mozzarelli i parmezanu. Znalazłam też dwa bary, w których serwowano pyszne koktajle, sałatki, burgery roślinne i falafele. Wiele potraw lokalnych będę "weganizowała" i SMAKowała w mojej domowej kuchni przez kolejne tygodnie, żeby jeszcze przez chwilę cieszyć się wspomnieniami ze słonecznej Malty. Na początek bruschetta - przystawka, która znajduję się w prawie każdej restauracyjnej karcie menu. Zgrillowana bagietka z pomidorową salsą, z tapenadą lub chutneyem z czerwonej cebuli. Bagietki żytnie upiekłam sama, ale jest to pracochłonne, więc u mnie śniadanie przesunęło się na porę obiadową. Pol...
Dlaczego by nie wyjść poza ramy tradycyjnego obiadu? A jeszcze gdy ten obiad można dodatkowo skonsumować z pajdą chleba na śniadanie lub kolację, to już dla mnie pełnia szczęścia. Po prostu danie uniwersalne dające pełną swobodę gospodyni i domownikom. Świetnie SMAKuje z każdą surówką, ogórkiem kiszonym lub chrzanem.
piątek, 24 lipca 2020
PASZTET SOJOWY Z PIECZARKAMI
Pasztet to kolejna potrawa, którą lubię mieć w lodówce. Przez kolejne dni mogę zapomnieć o kupowaniu "czegoś" do chleba, bo ten dodatek w zupełności mi wystarcza. Z przyjemnością kroję grube, pasztetowe plastry, układam je na kromce chleba, smaruję chrzanem lub musztardą i .....chwilo trwaj....
Ekspresowa, apetyczna i uniwersalna pasta, którą można zaserwować na śniadanie, kolację, zapakować do lunch boxa, czy podać jako przystawkę. Świetnie smakuje z kromką chleba podstawowego na zakwasie . Do przygotowania tej pasty niezbędny jest olej sezamowy. Dodany do fasoli, zmienia jej SMAK nie do poznania. Pasta staje się egzotyczna i niebezpiecznie uzależniająca. Idealnie nadaje się do zabrania w teren. Pakuję ją do osobnego pudełka i kanapki robię na postoju. Do tego parę listków bazylii w kieszeń i odjazdowy lunch gotowy:)
Pierwszy raz kupiłam tą fasolkę parę lat temu, gdy przeczytałam o jej właściwościach. Nazywana jest złotą fasolą, ze względu na ogrom zalet jakie posiada. Jest najzdrowsza z wszystkich fasolowatych. Można z niej zrobić pastę do chleba podstawowego lub chleba na wypasie lub dodawać do różnych potraw gotowanych.
Dzień 2 camperowej przygody zaczął się cudnie. Sceneria oszałamiająca, w oddali ośnieżone szczyty gór, czyste niebo, słońce i dobrze zapowiadający się dzień. Jednym słowem pełnia szczęścia. Chłopaki ustawili stół w takim miejscu, by można było podziwiać fjord i góry. Wystawiliśmy naszą bazylię w doniczce, aby złapała trochę słońca przed podróżą i w ciszy konsumowaliśmy śniadanie...bo co tu komentować? W obliczu otaczającej nas przyrody, wszelkie komentarze są zbyt słabe, niewystarczające, niepełne. Śniadanie z domowym chlebem (niestety ostatnie kromki), własnymi ogórkami, twarożkiem tofu z curry i zieleniną zapewnią nam energię aż do obiadu. Ps. Czy widzicie na zdjęciu kocyk własnoręcznie wydziergany? On też pojechał z nami:)))
Dlaczego chleb? Od chleba wszystko się zaczęło - moje prawdziwe, smaczne gotowanie. Niczym nie da się zastąpić zapachu pieczonego chleba w domu. Atmosfera robi się jakby bardziej rodzinna, domownicy zaglądają z niecierpliwością do kuchni aby załapać się na pierwszy, chrupiący kęs. Jego SMAK jest nie do podrobienia... Poza tym w Norwegii gdzie teraz mieszkam w zwykłych sklepach spożywczych są tylko takie "dmuchane" chleby bez smaku i w dodatku bardzo drogie. Oczywiście są mini piekarnie, które pieką prawdziwy chleb, ale nie jest on dostępny w regularnych sklepach. Co robię z zakwasem po wykorzystaniu jego części do chleba? Jeżeli mam zamiar piec chleb kolejnego dnia, zostawiam go na blacie w kuchni i następnego dnia "zakarmiam" 2 łyżkami mąki żytniej i ok. 2 łyżkami wody. Mieszam i czekam aż zakwas podrośnie. Jeżeli widzę wyraźne małe albo duże bąbelki podobne jak przy drożdżach piekarskich oznacza to, że zakwas jest gotowy do użycia. Jeżeli planuję piec chleb ...

















