Knedle pokonały nas swoim SMAKiem. Zapach moreli i mięty wspominaliśmy nawet kolejnego dnia. Posypane cynamonem i polane śmietanką, wyglądają bardzo apetycznie. Podane w ogrodzie lub na tarasie w towarzystwie lekkiego wina, stają się wyjątkowym posiłkiem. Listek mięty dodany do środka, uwalnia swoją woń przy pierwszym kęsie...magia.
Latem mamy tyle owoców i warzyw, że czasem od tego nadmiaru głupieję. Trudno mi się zdecydować, czy iść w stronę dań na słodko, słono, sałatek, czy może zup? Wtedy zdaję się na przypadek. Tym razem nie mogłam się oprzeć świeżym pachnącym, truskawkom i stąd ta bułka. Bułka, a nie ciasto, bo zawiera sporo mniej cukru niż tradycyjne ciasto drożdżowe. Przepis dostałam od koleżanki Ani, składniki niewegańskie zamieniłam na wegańskie, dodałam owoce i kruszonkę. Kruszonki czym więcej, tym lepiej, bo wszyscy ją uwielbiamy.
Pierwszy raz kupiłam tą fasolkę parę lat temu, gdy przeczytałam o jej właściwościach. Nazywana jest złotą fasolą, ze względu na ogrom zalet jakie posiada. Jest najzdrowsza z wszystkich fasolowatych. Można z niej zrobić pastę do chleba podstawowego lub chleba na wypasie lub dodawać do różnych potraw gotowanych.




